Astrofotografia, czyli na spacer wśród gwiazd

Cześć! Dziś chcę się z Wami podzielić paroma wskazówkami i wrażeniami z mojej ostatniej wyprawy pt. “astrofotografia i polowanie na gwiazdy”. Tylko te prawdziwe na niebie, a nie z okładki VIVY!. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nietypowa forma wpisu i przeczytacie jak wygląda życie samotnego fotografa. W lesie. Nocą. W otoczeniu dzikich zwierząt i niepokojących odgłosów.

TL;DR – na końcu daję kilka porad jak robić zdjęcia gwiazdom 🙂

Astrofotografia poradnik

Któraś lipcowa noc z soboty na niedzielę
Godzina 00:24

Kawa, potrzebuję kawy. Jeśli mam gdzieś jechać z perspektywą spędzenia dość chłodnej nocy (11 stopni w lipcu, serio pogodo, serio?) to muszę mieć przy sobie mój ulubiony i pobudzający napój, bo inaczej zasnę za kierownicą i to ja będę newsem na okładkach – “Daniel Lamotte wjechał w drzewo. Zostawił na tym świecie aparat, laptopa i plakat Star Wars“.

Moje ruchy o tej godzinie są co najmniej spowolnione – nalewam do ekspresu wody, zakładam filtr, wsypuję chwilę wcześniej zmieloną kawę. 100% arabika z Etiopii, czyli delikatny owocowo-kwiatowy smak, trochę kwaskowata, ale właśnie taką uwielbiam. Na długą samotną noc będzie idealna. Jeszcze tylko kanapki, zgarniam aparat, statyw, kluczyki od auta i wychodzę.

Chwilę później odpalam samochód, wbijam w Google Maps współrzędne, na głośnikach wybrzmiewa radosna Florence i jej nigdy nienudzące się Dog days are over. Jadę właśnie w miejsce, którego nigdy wcześniej nie widziałem na oczy, a które polecił mi znajomy fotograf. Czy trafię i czy to będzie fajna miejscówka na zdjęcia? Czy na pewno nie jadę lasem i nie dostanę mandatu i czy w ogóle wrócę jeszcze do domu? Tak wiele pytań, a jeszcze tak mało odpowiedzi.

Godzina 00:38

Dojeżdżam na skraj lasu a przede mną niepewnie wyglądająca piaszczysta, ale chyba jednak ubita droga. Postanawiam zaryzykować, bo przecież kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, prawda? Po chwili moje rozważania przerywa lekkie zakopanie się kołem w błocie. Przyznam, że biorąc pod uwagę otaczającą mnie ciemność i las to trochę zwątpiłem. Dodaję jednak gazu i na szczęście udaje się wyjechać. Myślę sobie, że Czesi powinni się reklamować: “Skoda Fabia, samochód dla astrofotografów”. Ja bym kupił. Ale trzeba się skupić i ruszać dalej. Pięć minut później, za kolejnym polem i rozdrożem, znajduję po drodze samotny słup energetyczny i postanawiam, że to tutaj będę robić zdjęcia. Gaszę silnik.

Pociągam pierwszy łyk jeszcze gorącej kawy i zanim wysiądę to opuszczam szybę, by wsłuchać się w odgłosy położonego obok lasu i pola spowitego mgłą – cisza. Choć wyobraźnia podpowiada mi, że kilka metrów dalej na pewno czai się jakieś dzikie zwierzę. Daję sobie chwilę na zebranie się na odwagę i wysiadam. Wyjmuję i rozstawiam statyw, ustalam kadr i cały czas nasłuchując otoczenia robię zdjęcia testowe.

Godzina 00:46

Dobieram ostateczne parametry naświetlania, poprawiam lekko ustawienie aparatu i wracam do auta, nie chcąc zostać zaatakowanym przez mieszkańców lasu. Zresztą to ja jestem tutaj gościem. W samochodzie panuje chłód nocy i ciemność, bo nie włączam żadnych świateł poza latarką w telefonie, nie chcąc prześwietlić zdjęć.

Czym się charakteryzuje astrofotografia i co jest potrzebne, to cierpliwość. Przede mną ponad godzina czekania na zakończenie sekwencji robienia zdjęć przez aparat. Kawa już jakby trochę zimniejsza i mimo, że się kończy, to oczy co jakiś zamykają mi się same. Trzymają mnie jedynie przy życiu odgłosy oddalonych o kilkaset metrów dzików i chyba polujących lisów. Wbijam wzrok w piękne, gwieździste niebo i idę o zakład, że jestem jedynym człowiekiem w promieniu kilku kilometrów. Coś niesamowitego. No, a w gratisie chwila na przemyślenie kilku życiowych spraw.

Astrofotografia poradnik

Godzina 01:53

Aparat oznajmia koniec robienia zdjęć. I wierzcie lub nie, ale minutę po tym jak skończyłem i zacząłem się pakować to odgłosy zwierząt były jakby bliżej, niepokojące kilkadziesiąt metrów ode mnie. Wsiadłem szybko do auta, zamknąłem drzwi i lekko drżącymi rękami złożyłem statyw przez otwarte okno i wciągnąłem go do środka.

Możecie myśleć, że to nic takiego, ale pobyt samemu parę metrów od lasu, całkowita ciemność i dziwne odgłosy mogą sprawić, że zaczniecie się bać. Klimat z mgłą, polami i tym wszystkim prawie jak w Stranger Things – brakowało tylko tamtejszego podkładu muzycznego. Koniec końców mogłem jednak odjechać w kierunku domu i łóżka, zadowolony z nowych, ciekawych doświadczeń i zdjęć które udało się zrobić.

A efekt? Troszkę niżej 🙂

Swoją drogą. Też tak macie, że najczęściej chce się Wam robić kreatywne rzeczy wieczorem? Szkoda, że zarwanie nocki przez pięć z siedmiu dni tygodnia kończy się wzięciem na żądanie następnego poranka… Przydałyby się co najmniej trzy dni weekendu.

Astrofotografia. Kilka porad jak fotografować gwiazdy i ruch gwiazd

To teraz to sedna. Fajnie jak będziecie mieć do dyspozycji obiektyw ultra-szerokokątny lub szerokokątny – np. 14-40mm i dość jasny. Ja fotografuję Laową 7,5mm f2,0, co jest równe 15mm dla “typowej lustrzanki” (uproszczenie – tzn. pełnej klatki). Takie szkło pozwala mi na pokazanie szerszej perspektywy danej sceny i wpuszcza sporo światła – co pozwala na skrócenie czasu naświetlania i ograniczenie podbijania ISO.

 

Przygotowałem listę kilku najważniejszych informacji i porad w astrofotografii, które przydadzą się Wam podczas robienia zdjęć gwiazdom. Do rzeczy:

Co ze sobą zabrać?
  • aparat i (ultra) szerokokątny obiektyw
  • statyw (punkt równie obowiązkowy)
  • wężyk spustowy do wyzwalania migawki, by wyeliminować drgania aparatu. Można też zastosować kontrolę przez wi-fi i telefon lub ustawić samowyzwalacz/włączyć funkcję timelapse
  • latarkę, która przyda się do oświetlenia drogi, przycisków aparatu, bądź któregoś z elementów samego krajobrazu
  • telefon, który podczas samotnego wypadu może uratować nam życie w kryzysowej sytuacji
  • wiedzę/internet/aplikację, która podpowie nam, gdzie znajduje się gwiazda polarna np. Star Walk 2, która pokaże też wschód i zachód księżyca itd. A jak znaleźć gwiazdę polarną bez apki? Podpowiem: do góry i lekko na prawo od Wielkiego Wozu – a ostatnia gwiazda ogonka Małego Wozu)
  • ciepłe ubrania
  • kawa, woda, jedzenie
Na co zwrócić uwagę robiąc zdjęcia gwiazdom?
  • musi być bezchmurne niebo, inaczej nie ma większego sensu wychodzić z domu
  • oddalamy się od miasta, tak by nie było na zdjęciu zanieczyszczenia niechcianym światłem
  • jeśli chcemy pokazać ruch gwiazd – szukamy gwiazdy polarnej – to ona będzie nieporuszona na zdjęciu a reszta gwiazd będzie ‘krążyć’ wokół niej
Jakie ustawienia dobrać w aparacie i obiektywie?
  • zapisujemy w formacie RAW
  • czas naświetlania – to zależy jaki efekt chcemy uzyskać – jeśli nasze gwiazdy mają być nieporuszonymi kropkami – zazwyczaj maksymalnie 25-30 sekund
  • jeśli chcemy uzyskać widoczny ruch gwiazd na zdjęciach, to musimy dobrać czas naświetlania 35 sekund wzwyż – gwiazdy będą zapisane i widoczne na zdjęciu jako kreski
  • ISO – jest to wartość ściśle powiązana z czasem naświetlania – im mniejsze ISO tym dłużej będziemy musieli naświetlać, by gwiazdy w ogóle były widoczne na zdjęciu. Jednocześnie im mniejsze ISO, tym mniejsze szumy na zdjęciach. W przypadku mojego aparatu (Panasonic G7) bezpieczną maksymalną wartością jest ISO 1600
  • obiektyw – ustawiamy od minimalnej wartości przysłony do około ok. max. f4, by wpuścić do obiektywu dużo światła
  • ostrość ustawiamy na nieskończoność/blisko nieskończoności
  • wyłączamy stabilizację obrazu w aparacie i obiektywie
  • wyłączamy odszumianie zdjęć

Ostateczne ustawienia to wypadkowa dobranego czasu naświetlania, ISO i wartości przysłony. Ja zaczynam zazwyczaj od zdjęcia testowego – od ISO 800, czasu 20 sekund i przysłony f2,8 i później ustawienia te koryguję.

Jak pokazać ruch gwiazd na zdjęciu?

Dobierzcie kadr jak w każdym normalnym zdjęciu, ale z uwzględnieniem, gdzie znajduje się Gwiazda Polarna. Ustawcie parametry naświetlania i zaprogramowujcie aparat tak, by wykonał określoną ilość zdjęć np. sekundę po sobie. Można do tego wykorzystać funkcję timelapse obecną w wielu aparatach, ewentualnie wykonywać zdjęcia za pomocą wężyka spustowego.

Astrofotografia poradnik ruch gwiazd

Panasonic G7, Laowa 7,5mm f/2, czas 50s, f/2,8 (albo f/4), ok. 70 zdjęć

Czas naświetlania to minimum 30-35 sekund, a zdjęć potrzebne będzie przynajmniej kilkadziesiąt (to zależy też od czasu naświetlania). Później należy otworzyć zdjęcia np. w Photoshopie jako warstwy i wybrać tryb mieszania jako “jaśniej” a program wykona całą robotę i zostaje tylko dalsza obróbka np. kontrastu, ostrości i kolorów.

Pamiętajcie, że jak będzie za jasno to możecie łatwo prześwietlić zdjęcia – jeśli wybieracie się na kilka godzin zdjęć, to będzie wyraźna różnica między pierwszym i ostatnim zdjęciem, przy zachowaniu tych samych ustawień w aparacie. Dla przykładu, godzina różnicy między zdjęciami (bez jakiejkolwiek obróbki):

Dajcie znać!

Mam nadzieję, że podoba się Wam zdjęcie pokazujące ruch gwiazd i że te kilka wskazówek się przyda. Niektóre nie są wcale takie oczywiste, a warto o nich pamiętać (kawa i kanapki! ;)). Dajcie znać co myślicie, a szczególnie czy podobał się Wam opis z mojej fotograficznej samotnej wyprawy! 🙂

Trzymajcie się,

Daniel

PS. polubmy się też na FB! 🙂